„O cenie wolelibyśmy nie mówić” – często spotykam się z taką odpowiedzią od przeróżnych producentów maszyn rolniczych. Dlaczego tak się dzieje i komu służy taka praktyka?

Ceny nie podajemy

Wielokrotnie pisząc artykuły przeglądowe, w których zestawiam ze sobą maszyny kilku producentów pragnę porównać je wielowymiarowo. Wśród kryteriów zawsze znajduje się także cena, gdyż moim zdaniem z punktu widzenia zdecydowanej większości gospodarstw przy inwestycji w sprzęt najważniejszy jest współczynnik ceny do jakości.

Jakież jest moje zaskoczenie, gdy ogromna część producentów – głównie dotyczy to renomowanych marek zachodnich, na pytanie o cenę odpowiada – ceny nie podajemy, gdyż jest ona ustalana indywidualnie w przypadku każdego zamówienia.

Szukasz atrakcyjnego finansowania zakupu maszyn rolniczych? Sprawdź ofertę specjalną!

Może ugram wyższą marżę?

W pełni rozumiem to, że kupując 10. z kolei maszynę tego samego producenta mogę liczyć na atrakcyjny rabat właśnie przez wzgląd na ilość dokonanych transakcji w przeszłości.

Niemniej jednak przecież każda z firm posiada cenniki wyjściowe, które są ustalane przez producenta, bądź dealera i to właśnie takie ceny nas, rolników interesują.

Dlaczego ceny maszyn rolniczych nie mogą być w pełni jawne? fot. K.H.
Dlaczego ceny maszyn rolniczych nie mogą być w pełni jawne? fot. K.H.

Pamiętam jak swego czasu chcąc kupić maszynę od renomowanego producenta z zagranicy odwiedziłem lokalnego dealera i rozpoczęliśmy konfigurowanie maszyny. Gdy usłyszałem cenę wyjściową, omal nie spadłem z krzesła, na co handlowiec bardzo szybko zareagował rabatem na poziomie 30-40 proc. od ceny wyjściowej!

Czy to oznacza, że mając tak ogromne pole do manewrowania część producentów/dealerów pragnie w ten sposób powiększyć swoją marżę? Czy gdyby zamiast mnie, naprzeciwko handlowca usiadł wówczas starszy pan, mniej rozumiejący otaczającą go rzeczywistość, również na starcie otrzymałby tak pokaźny rabat? Nie wiem, choć się domyślam.

Tylko nie mów nikomu

Kolejna rzecz, która mnie bardzo śmieszy, to popularne wśród rolników ukrywanie ceny kupionej maszyny i strzeżenie jej niczym największej tajemnicy. My, farmerzy, na ogół chętnie chwalimy się nowymi nabytkami w sieci, jednak już z podzieleniem się cenami zakupionych maszyn bywa różnie.

W sumie to logiczne, jeśli dealer specjalnie dla nas, ze względu na nasze absolutnie wyjątkowe zdolności negocjacyjne oraz nieustępliwość przy ciągnących się rozmowach dotyczących zakupu, w końcu powie: "zgoda, tylko niech pan pod żadnym pozorem nikomu nie mówi w jakiej cenie udało się nabyć maszynę, bo jeśli dowie się o tym centrala, a co gorsza mój szef, to ja stracę pracę. Taka cena bowiem powoduje, że na tej sztuce zarobku nie mamy, ale dla pana zrobimy wyjątek".

Dlaczego ceny maszyn rolniczych nie mogą być w pełni jawne? fot. Farmer
Dlaczego ceny maszyn rolniczych nie mogą być w pełni jawne? fot. Farmer

W efekcie zamiast wspierać się w swoim rolniczym gronie i jasno pokazywać jakie są widełki negocjacyjne przy zakupie sprzętu wolimy tańczyć, jak nam dealer zagra.

Dlaczego tak się dzieje?

Moim zdaniem nie ma racjonalnego wytłumaczenia na takie działanie ze strony producentów. Argument o tym, że cena jest ustalana indywidualnie do mnie nie trafia, bo przecież wyjściowa cena powinna być dla każdego taka sama.

Ostatnio słyszałem jeszcze inne wytłumaczenie: nie podajemy publicznie naszych cenników, bo oprócz sprzedaży klientom indywidualnym, prowadzimy także sprzedaż hurtową. Czy to oznacza, że gdybym porównał cenę hurtową z detaliczną, to musiałbym aż usiąść z wrażenia?

Dlaczego gdy planujemy zakup nowego samochodu, to pomimo mnogości wersji oraz opcji wyposażenia dodatkowego znajdziemy cennik każdego modelu z dokładnie wyszczególnionymi kosztami wszystkich dodatkowych opcji?

Dlaczego znając cenę samochodu mogę porównać ją we wszystkich punktach sprzedaży w całym kraju, a następnie dokonać zakupu tam, gdzie cena będzie najkorzystniejsza, a późniejszy serwis będę mógł przeprowadzić w każdej autoryzowanej stacji?

Jak mawia popularne porzekadło – jak nie wiadomo o co chodzi…